BKS Bydgoszcz postrachem dla każdego

BKS Bydgoszcz w roli beniaminka spisał się bardzo dobrze i jest postrachem dla każdego.

BKS w roli beniaminka zaprezentował się bardzo dobrze. Osiem meczów wygrał, cztery zremisował i trzy przegrał.

- Gramy prawie tym samym składem i myślę, że jest nieźle - mówi Zbigniew Sieradzki, trener drugiego bydgoskiego zespołu w V lidze, wychowanek Polonii i były gracz m.in. Chemika i Zawiszy Bydgoszcz.

W kadrze BKS jest wielu młodych zawodników, którzy wciąż się uczą piłkarskiego abecadła.

Trener stara się reagować na to, co się dzieje na boisku. Po tym jak drużyna zaczęła tracić sporo goli (aż 0:6 w Laskowicach), dokonał zmian w obronie. To zaczęło przynosić efekty. Jedynie w ostatnim meczu kilka razy dała się zaskoczyć Gryfowi Sicienko (3:3). Musiał też pomyśleć nad obsadą prawej pomocy, gdy kontuzji barku nabawił się Rafał Kostkowski (zastąpił go Damian Zagórski).

Budowlany KS twierdzę nie do zdobycia uczynił ze stadionu przy Sielskiej (7-1-0).

Po 15. kolejkach można więc powiedzieć jedno - BKS w V lidze wstydu nie przynosi i cały zespół czyni postępy.

- Przeskok z A klasy do klasy okręgowej na pewno jest widoczny pod względem taktyki i umiejętności indywidualnych poszczególnych zawodników. Z niektórymi zespołami nie można grać jak w A klasie. Trzeba więcej myśleć, czasem piłkę przetrzymać, inaczej rozegrać - obrazuje występy w nowych rozgrywkach trener Sieradzki.

Poza meczami w Laskowicach i Sicienkiem, zapamięta z tej rundy wyjazdowe starcie z Wdą II/Strażakiem Świecie. - Co prawda przegraliśmy 0:4, ale rozegraliśmy dobre zawody - twierdzi.

Przy okazji należy nadmienić, że Wydział Gier zweryfikował wynik meczu 13. kolejki BKS - Mustang Ostaszewo (na boisku 0:1) na korzyść bydgoskiego zespołu z powodu występu w drużynie przeciwnej nieuprawnionego zawodnika.

Najlepsi strzelcy BKS po I rundzie: Paweł Dudzik - 8, Szymon Dusza - 5.